Reprezentacja Anglii wywalczyła awans do 1/8 finału mistrzostw świata 2026, pokonując Demokratyczną Republikę Konga 2:1. Mecz rozpoczął się dla Anglików fatalnie, gdyż już w 7. minucie wynik spotkania otworzył Brian Cipenga.
Selekcjoner Thomas Tuchel przyznał, że początek był najgorszy z możliwych, a jego zespół musiał wykazać się dużą cierpliwością. Niemiecki szkoleniowiec podkreślił, że kluczowe dla losów rywalizacji okazały się zmiany przeprowadzone po pierwszej przerwie na nawodnienie.
Bohaterem spotkania został Harry Kane, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Kapitan Anglików po meczu przyznał, że rywale postawili twarde warunki, a ich bramkarz Lionel Mpasi popisał się kilkoma świetnymi interwencjami.
Trener DR Konga, Sebastien Desabre, nie ukrywał rozczarowania wynikiem, choć pochwalił swoich zawodników za determinację. Francuski szkoleniowiec zaznaczył, że jego drużyna wyciągnie wnioski z tego starcia, które zaprocentują w przyszłości.
Anglicy kontynuują walkę w turnieju, a dzisiejsze zwycięstwo potwierdziło ich gotowość do wygrywania w trudnych warunkach. Jak podkreślił Kane, zespół jest świadomy konieczności dalszej pracy nad formą w kolejnych fazach mundialu.