Argentyńscy kibice przygotowują się do niedzielnego finału mundialu przeciwko Hiszpanii, wiernie przestrzegając swoich przesądów. W domach w całym kraju panuje atmosfera wyczekiwania, a ulice pustoszeją, gdy rodziny zasiadają przed telewizorami.
Kluczowym elementem przygotowań jest tradycyjne asado, czyli grillowanie mięsa na wolnym ogniu. Fernando Painceira Etchart, jeden z fanów, podkreśla wagę powtarzalności w dniu meczu. Składam je zawsze tak samo. W dniu meczu powtarza się wszystko dokładnie tak samo. Rytuały się szanuje. Ci sami ludzie, te same ubrania, włącznie ze skarpetami, przekazał w rozmowie z PAP.
Rytuał wspólnego grillowania stał się również nieodłączną częścią przygotowań samej reprezentacji Argentyny. Według doniesień dziennika La Nacion, tradycja ta narodziła się podczas zwycięskiego mundialu w Katarze. Kadra zabrała ze sobą do USA ponad pół tony mięsa, a główny kucharz drużyny, Diego Lacovone, dba o odpowiednie menu dla zawodników.
Nawet bramkarz Emiliano Martinez w mediach społecznościowych dzielił się nagraniami z przygotowań posiłków na ruszcie. W niedzielę Argentyna zmierzy się z Hiszpanią w meczu o tytuł mistrzowski.