Reprezentacja Argentyny awansowała do finału mistrzostw świata, wygrywając w półfinale z Anglią 2:1. Choć do 85. minuty Anglicy prowadzili po trafieniu Anthony'ego Gordona, końcówka meczu należała do podopiecznych Lionela Scaloniego.
Kluczowe dla losów rywalizacji okazały się dwie asysty Lionela Messiego. Najpierw w 85. minucie wyrównał Enzo Fernandez, a w drugiej minucie doliczonego czasu gry zwycięskiego gola zdobył Lautaro Martinez.
Tomasz Kupisz w programie Polsat Mundial Cast wskazał, że błędem Anglików było zbyt głębokie cofnięcie się do defensywy po objęciu prowadzenia. To było zabójcze, stwierdził ekspert, odnosząc się do skutecznych dośrodkowań Argentyńczyków, które rozmontowały angielską obronę.
Były reprezentant Polski zauważył również, że mimo ogromnego potencjału ofensywnego, Anglikom zabrakło w tym spotkaniu siły mentalnej. Zespół Thomasa Tuchela nie potrafił utrzymać korzystnego rezultatu pod presją rywala.
W sobotę Anglia zmierzy się z Francją w meczu o trzecie miejsce. Wielki finał mundialu, w którym Argentyna zagra z Hiszpanią, zaplanowano na niedzielę.