Reprezentacja Belgii pewnie pokonała Stany Zjednoczone 4:1, eliminując gospodarzy turnieju z dalszej rywalizacji o tytuł mistrzowski. Belgowie od pierwszych minut kontrolowali tempo spotkania, co zapewniło im awans do ćwierćfinału mundialu.
Kluczową postacią meczu okazał się Charles De Ketelaere, który zdobył dwie bramki. Napastnik, krytykowany za słabszy początek turnieju, przełamał się w najważniejszym momencie, wykorzystując podanie Nicolasa Raskina, który był motorem napędowym belgijskiej pomocy.
Belgijskie media zgodnie oceniają ten występ jako najlepszy w wykonaniu „Czerwonych Diabłów” podczas trwającego turnieju. Zwycięstwo miało dla drużyny wymiar symboliczny, będąc sportową odpowiedzią na kontrowersje wokół decyzji FIFA dotyczącej występu Folarina Baloguna. Przed meczem zespół otrzymał wsparcie od króla Filipa, który w rozmowie z kadrą podkreślał znaczenie zasad fair play.
Wypowiedzi polityków w Belgii skupiały się na krytyce decyzji FIFA, która pozwoliła Balogunowi na grę mimo wcześniejszej czerwonej kartki. Wicepremier Maxime Prevot określił to jako niezrozumiałe, natomiast premier Bart De Wever skomentował sytuację w sposób ironiczny za pośrednictwem mediów społecznościowych. Belgia czeka teraz na swojego kolejnego rywala w walce o półfinał.