Cristiano Ronaldo po przegranym 0:1 meczu 1/8 finału mistrzostw świata w Ameryce Północnej potwierdził, że zakończył swoje występy na mundialach. Czterdziestojednoletni napastnik, który w Dallas rozegrał swój szósty turniej w karierze, przyznał, że potrzebuje czasu na przemyślenie dalszych kroków w reprezentacji.

Rekordzista żegna się z turniejem

Portugalczyk opuszcza mistrzostwa z poczuciem spełnienia, podkreślając swoje dotychczasowe osiągnięcia w narodowych barwach. Najważniejszy tytuł, jaki zdobyłem z reprezentacją, są mistrzostwa Europy w 2016 roku, dla mnie równie ważne, co mistrzostwa świata. Dlatego, powtarzam, odchodzę z czystym sumieniem. Dałem z siebie wszystko i to wszystko, powiedział zawodnik w strefie mieszanej.

Ronaldo kończy mundialowy rozdział jako współrekordzista pod względem liczby występów na turniejach, dzieląc to osiągnięcie z Lionelem Messim. W barwach Portugalii zdobył łącznie 146 bramek w 233 spotkaniach, sięgając po mistrzostwo Europy w 2016 roku oraz dwukrotnie triumfując w Lidze Narodów w latach 2019 i 2025.

Piłkarz zaznaczył, że mimo smutku po odpadnięciu z rywalizacji, jest dumny z faktu, iż pomógł reprezentacji zdobyć pierwsze trofea w jej historii. Zdobyłem trzy tytuły dla Portugalii. Przed Cristiano nie było żadnych tytułów, więc jestem szczęśliwy, podsumował pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki.