Górnik Zabrze umocnił się na pozycji lidera Ekstraklasy, wygrywając w zaległym spotkaniu z Koroną Kielce 2:0. O losach meczu przesądził Peter Federico, który wpisał się na listę strzelców tuż przed przerwą oraz w doliczonym czasie gry drugiej połowy. Dzięki temu zwycięstwu zabrzanie dopisali do swojego konta siódme zwycięstwo w bieżącym sezonie.
Trener gospodarzy, Jacek Zieliński, nie krył rozczarowania postawą swoich zawodników, przyznając otwarcie: „Oblaliśmy ten sprawdzian”. Kielczanie przez całe spotkanie nie oddali ani jednego celnego strzału, a ich próby ofensywne były skutecznie neutralizowane przez dobrze zorganizowaną defensywę gości. Szkoleniowiec Korony wziął odpowiedzialność za porażkę na siebie, wskazując na nieudany plan taktyczny oraz brak skuteczności w grze skrzydłami.
Zadowolenia z przebiegu rywalizacji nie ukrywał Michal Gasparik. Trener Górnika podkreślił, że jego zespół zrealizował założenia taktyczne, zachowując dyscyplinę w środkowej strefie boiska nawet przy mniejszym posiadaniu piłki. Słowacki szkoleniowiec pochwalił przygotowanie fizyczne swoich piłkarzy, którzy mimo napiętego terminarza i niedawnego starcia z Lechem Poznań, kontrolowali tempo gry przez pełne dziewięćdziesiąt minut.
Warto odnotować, że w zespole gospodarzy w masce ochronnej wystąpił Ariel Mosór, który zmaga się ze złamaniem nosa. Przed obiema drużynami kolejne wyzwania w ramach ligowych rozgrywek. Już w najbliższą sobotę Korona Kielce podejmie na własnym stadionie Raków Częstochowa, natomiast Górnik Zabrze uda się na wyjazdowe spotkanie z Motorem Lublin. Kibice mogą śledzić poczynania swoich drużyn w ramach transmisji telewizyjnych oraz internetowych dostępnych u oficjalnych nadawców Ekstraklasy.