Piłkarze Górnika Zabrze przegrali u siebie 2:3 z AS Monaco w pierwszym spotkaniu czwartej, decydującej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji. Mimo porażki, trener gospodarzy Michal Gasparik pozytywnie ocenił postawę swoich zawodników, podkreślając ich kombinacyjną grę oraz umiejętność wychodzenia spod pressingu silnego rywala.
Szkoleniowiec zabrzan przyznał, że jego zespół zbyt często zostawiał przeciwnikom przestrzeń na kontrataki, co ostatecznie przesądziło o wyniku. Zawodnicy zrobili wszystko, co mogli. Mieliśmy mocny, otwarty początek, ale zostawiliśmy rywalom zbyt dużo przestrzeni na kontrę i oni to wykorzystali, stwierdził Gasparik. Dodał również, że mimo straty trzeciego gola, Górnik wciąż zachowuje szanse na awans w rewanżowym starciu.
Trener AS Monaco, Filipe Luis, przyznał, że mecz w Zabrzu był dla jego drużyny wymagającym wyzwaniem. Podkreślił, że choć jego zespół kontrolował grę, momentami musiał mocno cierpieć na boisku, szczególnie w drugiej połowie. Zaznaczył, że dla jego podopiecznych, którzy dopiero rozpoczynają sezon, najważniejszy był końcowy rezultat. Luis nie wykluczył również korekt w składzie oraz zmian taktycznych przed kolejnym spotkaniem.
Losy rywalizacji rozstrzygną się w czwartek, 27 sierpnia, podczas meczu rewanżowego we Francji. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:45. Kibice mogą śledzić przebieg tego starcia, które zadecyduje o awansie do fazy grupowej europejskich pucharów. Górnik Zabrze, jako wicemistrz Polski, wciąż pozostaje w grze o sukces, a trener Gasparik wierzy, że w przyszłości jego drużyna będzie prezentować się jeszcze lepiej na arenie międzynarodowej, budząc dumę całego kraju.