Selekcjoner reprezentacji Szwecji Graham Potter przygotowuje zespół do nadchodzących meczów Ligi Narodów przeciwko Rumunii oraz Polsce. Szkoleniowiec podkreślił, że oba starcia będą niezwykle wymagające, zwłaszcza rywalizacja z drużyną prowadzoną przez Jana Urbana, która pragnie zrewanżować się za marcową porażkę 1:3 w barażach o mistrzostwa świata.

Wyzwania kadrowe i taktyczne

Potter oczekuje od swoich napastników konkretnych rozwiązań. „Chciałbym, aby Viktor Gyokeres z Arsenalu był wozem pancernym, a Alexander Isak brylującym indywidualistą, jak ostatnio to robi w Liverpoolu, ale przede wszystkim chciałbym, aby ci pozostający w cieniu stali się granitem nie do przejścia”, stwierdził podczas konferencji prasowej w Sztokholmie. Trener przyznał, że mimo wcześniejszego spokoju o skład, obecnie zmaga się z licznymi kontuzjami w zespole.

Z gry wykluczeni są Isak Hien, Anthony Elanga, Gustaf Nilsson oraz Mattias Svanberg. Z kolei występ Gustafa Lagierbielke w meczu z Rumunią stoi pod znakiem zapytania, choć sztab liczy na jego obecność w składzie na spotkanie z Polską. Sytuacja ta komplikuje przygotowania do turnieju, który jest głównym celem Szwedów w trwających rozgrywkach Ligi Narodów.

Mimo słabego bilansu dziesięciu meczów pod wodzą Pottera, w których odnotowano trzy zwycięstwa, trzy remisy i cztery porażki przy ujemnym bilansie bramkowym, lokalne media wciąż wspierają selekcjonera. Serwis Fotbollskanalen ocenił, że prowadzi on kadrę w dobrym kierunku, łącząc szwedzką organizację z brytyjskim cynizmem. Szwedzi rozpoczną rywalizację w piątek meczem z Rumunią, a w poniedziałek zmierzą się z reprezentacją Polski.