Reprezentacja Hiszpanii stanie dzisiaj wieczorem przed szansą na awans do drugiego w historii finału mistrzostw świata. W półfinałowym starciu, które odbędzie się w Arlington koło Dallas, podopieczni Luisa de la Fuente zmierzą się z Francją. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 21:00.
Dla Hiszpanów dzisiejszy mecz ma wymiar symboliczny, gdyż stanowi próbę rewanżu za porażkę z „Les Bleus” podczas mundialu w 2006 roku. Hiszpańska prasa podkreśla, że drużyna narodowa nigdy wcześniej nie pokonała Francji na turnieju rangi mistrzostw świata, co czyni dzisiejsze starcie wyjątkowo trudnym wyzwaniem.
W centrum uwagi znajduje się Lamine Yamal, który w poniedziałek obchodził swoje 19. urodziny. Młody gwiazdor Barcelony, który rozpoczynał turniej z kontuzją, ma być kluczową postacią w ofensywie swojej drużyny. Jestem pewien, że wielki dzień Lamine’a na mistrzostwach świata dopiero nadejdzie, przyznał selekcjoner Luis de la Fuente.
Atmosferę wokół meczu podgrzały kontrowersyjne wypowiedzi byłego premiera Hiszpanii Mariano Rajoya, które spotkały się z krytyką w obu krajach. Sam Yamal odciął się od politycznych sporów, podkreślając rolę sportu w integracji społeczeństw. Hiszpańscy kibice z nadzieją wyczekują pierwszego gwizdka, licząc na historyczny awans swojej reprezentacji.