Reprezentacja Hiszpanii w piłce nożnej świętuje zdobycie tytułu mistrzów świata. Po zwycięstwie 1:0 w dogrywce finałowego meczu przeciwko Argentynie, drużyna Luisa de la Fuente wróciła z USA do kraju, gdzie została powitana przez ponad milion fanów.
W poniedziałek piłkarze spotkali się w pałacu Zarzuela z królem Filipem VI, królową Letycją oraz ich córkami. Monarcha pogratulował zawodnikom sukcesu, podkreślając trudną drogę do trofeum w turnieju z udziałem 48 drużyn. Jesteście zmęczeni, ale jakież to jest cudowne zmęczenie, prawda?, zapytał retorycznie król, doceniając wysiłek sztabu szkoleniowego oraz samych graczy.
Po audiencji u króla oraz spotkaniu z premierem Pedro Sanchezem, kadra skierowała się do centrum Madrytu. Przejazd autobusu z piłkarzami na plac Cibeles opóźnił się o godzinę ze względu na ogromne tłumy wiwatujących kibiców. Fani skandowali hasła wspierające zespół, choć w tłumie pojawiły się również transparenty krytykujące władze FIFA oraz poziom sędziowania podczas mundialu.
Wieczorna feta na placu Cibeles zaplanowana jest do wtorku po północy. Na specjalnie przygotowanej scenie, obok zawodników i sztabu, wystąpią liczni artyści, w tym Ana Mena, Lola Indigo oraz Aitana. Wydarzenie to stanowi kulminacyjny punkt powitania mistrzów, którzy w finale po zaciętej walce pokonali Argentynę. Obecnie kibice w całym kraju celebrują historyczny triumf „La Roja”, który został wywalczony w nowej, rozszerzonej formule mistrzostw świata. Zabawa w stolicy Hiszpanii potrwa do późnych godzin nocnych, kończąc oficjalne obchody zdobycia złotego medalu przez hiszpańską kadrę narodową.