Jagiellonia Białystok stoi przed historyczną szansą na awans do fazy ligowej Ligi Europy. W czwartek mistrzowie Polski rozegrają w Gruzji rewanżowe spotkanie 4. rundy eliminacyjnej przeciwko Iberii Tbilisi. Po pewnym zwycięstwie 4:0 w pierwszym meczu na własnym stadionie, podopieczni Adriana Siemieńca są w bardzo korzystnej sytuacji, jednak sztab szkoleniowy nie zamierza jedynie bronić wypracowanej zaliczki.
Trener Adrian Siemieniec podczas środowej konferencji prasowej podkreślił, że jego zespół nastawia się na kolejne zwycięstwo. Jeśli mam być szczery, to jednak wynik pierwszego meczu za bardzo mnie, jako trenera, nie interesuje, bo przede wszystkim jest w nas duża chęć i pragnienie kolejnego zwycięstwa. Przylecieliśmy do Gruzji, żeby wygrać spotkanie, a nie bronić zaliczki, zadeklarował szkoleniowiec.
Białostoczanie pracowali w ostatnich dniach nad wyeliminowaniem błędów z pierwszego starcia. Siemieniec wskazał, że poprawy wymaga przede wszystkim pressing oraz skuteczność w pojedynkach na połowie przeciwnika. Trener docenił również postawę rywali, chwaląc ich odwagę oraz serce do gry. Mimo komplementów pod adresem Iberii, szkoleniowiec Jagiellonii wyraził pełne przekonanie o jakości swojej drużyny. Jesteśmy bardzo podekscytowani. Chcemy wziąć odpowiedzialność za ten dwumecz, poprawić się względem pierwszego spotkania i udowodnić na tym trudnym terenie, z przeciwnikiem uważam bardzo wymagającym, że zasługujemy na tę Ligę Europy, dodał Siemieniec.
Stawką czwartkowego meczu jest miejsce w fazie ligowej Ligi Europy. W przypadku porażki w dwumeczu, Jagiellonia trafi do fazy grupowej Ligi Konferencji. Transmisję z tego decydującego starcia kibice mogą śledzić na platformach Polsatu. Pierwszy gwizdek arbitra w Tbilisi wybrzmi w czwartkowy wieczór.