Jagiellonia Białystok oraz Lech Poznań przystępują do rywalizacji w Lidze Europy, mając za sobą trudne doświadczenia z ostatniej kolejki Ekstraklasy. Obie drużyny, dysponujące szerokimi kadrami, przygotowywały się do międzynarodowych wyzwań, jednak ligowe przegrane tuż przed wyjazdami na mecze pucharowe stanowią sygnał ostrzegawczy dla sztabów szkoleniowych.
Jagiellonia Białystok udaje się do Grecji na starcie z Olympiakosem. Grecki zespół, mimo zmiany trenera, zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli. Dla podopiecznych Adriana Siemieńca wyjazd poza krajowy zgiełk może być szansą na przełamanie po ostatniej porażce w Krakowie. Ewentualny dobry wynik w Pireusie pozwoliłby drużynie z Podlasia na spokojniejsze przygotowania do niedzielnego spotkania z Legią Warszawa.
Lech Poznań, po przegranej z Górnikiem Zabrze, czeka wyjazd na południowe obrzeża Londynu. Rywalem Kolejorza będzie zespół, który triumfował w Lidze Konferencji, lecz po odejściu trenera Olivera Glassnera wciąż poszukuje swojej tożsamości, co potwierdziła niedawna porażka z beniaminkiem z Ipswich. W meczu z Górnikiem trener Niels Frederiksen został przechytrzony przez Michala Gasparika, a błędy przy stałych fragmentach gry kosztowały poznaniaków utratę punktów.
Obaj szkoleniowcy dysponują podwójną obsadą na niemal każdej pozycji, co ma być kluczem do rywalizacji na wyższym poziomie. Choć czasu na poprawę niedociągnięć jest niewiele, trenerzy otrzymali materiał do analizy po ligowych wpadkach. Kibice mogą śledzić zmagania polskich klubów w europejskich pucharach w sezonie 2026/2027 za pośrednictwem serwisu Polsatsport.pl. Pierwsze mecze fazy ligowej odbędą się w środę i czwartek.