Jamal Musiala, pomocnik Bayernu Monachium, po raz kolejny stracił przytomność podczas wtorkowego meczu kontrolnego przeciwko Heidenheim. Piłkarz pojawił się na murawie w 61. minucie, jednak już osiem minut później musiał opuścić boisko w asyście sztabu medycznego. To drugie takie zdarzenie w krótkim czasie, gdyż zawodnik zasłabł również w sobotnim sparingu z RB Lipsk, w którym wcześniej zdobył bramkę.
W obliczu niepokojących doniesień 23-letni reprezentant Niemiec zdecydował się zabrać głos za pośrednictwem mediów społecznościowych. Najważniejsze na początek - u mnie wszystko jest w porządku. Jestem wdzięczny za wasze wiadomości i wsparcie!, napisał zawodnik na Instagramie. Piłkarz odniósł się bezpośrednio do przyczyn swoich problemów zdrowotnych, które wywołały falę spekulacji wśród kibiców oraz ekspertów sportowych.
Musiala wyjaśnił, że przeszedł szczegółowe badania, które pozwoliły postawić konkretną diagnozę. Zdiagnozowano u mnie przejściowe, krótkie, ale łatwo uleczalne napady nieświadomości, które są spowodowane dysfunkcją neurologiczną, przekazał pomocnik. Zapewnił jednocześnie, że jego stan nie stanowi dodatkowego zagrożenia dla zdrowia, a decyzja o kontynuowaniu kariery została podjęta w pełnym porozumieniu z lekarzami neurologami.
Zawodnik podkreślił, że bierze pełną odpowiedzialność za powrót do treningów i gry w piłkę. Bayern Monachium przygotowuje się obecnie do nadchodzących wyzwań w nowym sezonie. Już w sobotę 22 sierpnia drużyna z Monachium zmierzy się z Borussią Dortmund w meczu o Superpuchar Niemiec. Tydzień później zespół rozegra pierwsze spotkanie ligowe, w którym ich przeciwnikiem będzie VfB Stuttgart.