Jan Bednarek został bohaterem piątkowego spotkania 5. kolejki portugalskiej ekstraklasy, w którym FC Porto pokonało na własnym stadionie Dragao drużynę Moreirense 2:1. Polski obrońca odegrał kluczową rolę w odwróceniu losów rywalizacji, zdobywając wyrównującą bramkę strzałem głową w 37. minucie. Lokalne media, w tym rozgłośnia Antena 1, zgodnie uznały to trafienie za przełomowy moment meczu, podkreślając, że po stracie gola przez gospodarzy, to właśnie najwyżej skaczący Bednarek przywrócił nadzieję na komplet punktów.

W defensywie FC Porto obok Bednarka wystąpił Jakub Kiwior, którego postawę komentatorzy stacji Sport TV oraz CMTV ocenili bardzo pozytywnie. Obaj polscy zawodnicy stworzyli solidny blok obronny, choć reporterzy odnotowali, że była to pierwsza sytuacja w bieżącym sezonie, w której defensywa Smoków musiała skapitulować. Wsparcie w ofensywie zapewnił William Gomes, który zaliczył asystę przy trafieniu Bednarka, a następnie sam wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik spotkania.

Mecz zakończył się w dramatycznych okolicznościach, gdyż duński pomocnik gospodarzy, Victor Froholdt, po uderzeniu łokciem przez rywala stracił przytomność i trafił do szpitala. Goście kończyli zawody w osłabieniu po czerwonej kartce dla Guilherme Liberato, który dopuścił się niebezpiecznego zagrania.

Dzięki wygranej FC Porto umocniło się na pozycji lidera tabeli z dorobkiem 15 punktów. Drużyna z Porto wyprzedza obecnie drugi w zestawieniu Sporting Lizbona, który zgromadził do tej pory 10 punktów. Rywalizację w lidze portugalskiej można śledzić na antenach Sport TV oraz za pośrednictwem lokalnych platform streamingowych.