Komisja Ligi rozpoczęła oficjalne postępowanie dotyczące kontaktów trenera Jagiellonii Białystok, Adriana Siemieńca, z sędziami przed meczem z GKS Katowice, który odbył się w przedostatniej kolejce poprzedniego sezonu. Przewodniczący Komisji Ligi, Jarosław Poturnicki, podkreślił, że sprawa nie ma charakteru korupcyjnego ani nie dotyczy zarzutów manipulowania wynikiem spotkania.

Organy dyscyplinarne otrzymały 1 września materiały z Komisji Dyscyplinarnej PZPN, które stanowią podstawę do dalszych działań. Przedmiotem analizy jest kwestia ewentualnego naruszenia przepisów regulujących dozwolone kontakty trenerów z sędziami. W ramach prowadzonego postępowania Komisja Ligi zwróci się o wyjaśnienia do wszystkich zainteresowanych osób, a po ich analizie podejmie decyzję o ewentualnych dalszych krokach.

Sprawa dotyczy wiadomości, którą Siemieniec miał wysłać w dniu meczu do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika, przebywającego wówczas w Japonii. Trener pytał o kwestię ewentualnych żółtych kartek dla swoich zawodników, którzy byli zagrożeni pauzą w ostatniej kolejce rozgrywek. Przepisy PZPN zabraniają takich kontaktów, a sędzia Paweł Raczkowski, prowadzący tamto spotkanie, zgłosił zaistniałą sytuację do związku zaraz po zakończeniu meczu.

Warto zaznaczyć, że żaden z piłkarzy zagrożonych absencją nie otrzymał wówczas napomnienia. Sędzia Raczkowski, który zgodnie z relacjami sędziował jak zawsze, kontynuuje pracę w bieżącym sezonie Ekstraklasy, który rozpoczął się 24 lipca. Obecnie arbiter ten ma już na swoim koncie pięć poprowadzonych spotkań ligowych. Wszystkie szczegóły dotyczące przebiegu postępowania zostaną wyjaśnione po zakończeniu procedur przez Komisję Ligi.