Legia Warszawa niespodziewanie zakończyła udział w Pucharze Polski już na etapie pierwszej rundy. Stołeczny zespół, będący liderem ekstraklasy, przegrał w Lublinie z Motorem 0:3. Trener Marek Papszun nie ukrywał rozczarowania postawą swoich podopiecznych, określając wtorkowy wieczór jako bardzo trudny.
Jako trenera to mnie bardzo boli, przyznał Papszun. Szkoleniowiec wskazał na liczne błędy w defensywie oraz słabą intensywność gry w pierwszej połowie, która przesądziła o losach rywalizacji. Choć po przerwie legioniści zaprezentowali się lepiej, pucharowa przygoda dla najbardziej utytułowanego klubu w historii tych rozgrywek dobiegła końca. Teraz drużyna skupi się wyłącznie na walce o mistrzostwo kraju.
Okazja do szybkiej rehabilitacji nadarzy się już w najbliższą sobotę, kiedy Legia ponownie zawita do Lublina na mecz ligowy. Gospodarze przystąpią do tego starcia wzmocnieni transferem Ronyego Lopesa. Doświadczony, 30-letni skrzydłowy, mający za sobą występy w Manchesterze City, Sevilli czy AS Monaco, podpisał kontrakt do czerwca 2028 roku. Trener Motoru, Mariusz Misiura, potwierdził, że zawodnik znajdzie się w kadrze meczowej na weekendowe spotkanie.
Misiura wyraził dumę z postawy swoich piłkarzy, którzy skutecznie zrealizowali plan taktyczny przeciwko faworyzowanej Legii. Mimo kontrowersji związanych z nieuznaną bramką Karola Czubaka, wynik 3:0 nie został wypaczony. Szkoleniowiec Motoru zapowiedział, że w sobotę jego zespół ponownie spróbuje zaskoczyć warszawian, choć spodziewa się znacznie trudniejszego wyzwania. Kibice mogą śledzić rozgrywki ekstraklasy za pośrednictwem oficjalnych transmisji telewizyjnych oraz platform streamingowych dostępnych w Polsce.