Legia Warszawa odniosła zwycięstwo w wyjazdowym meczu ekstraklasy przeciwko Motorowi Lublin, wygrywając ostatecznie 3:2. Kluczową postacią spotkania okazał się dziewiętnastoletni Jakub Żewłakow, który zdobył dwie decydujące bramki w doliczonym czasie drugiej połowy. Dzięki temu trafieniu warszawski zespół zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w końcowej fazie rywalizacji.
Trener Marek Papszun po zakończeniu meczu przyznał, że wynik jest satysfakcjonujący, choć gra zespołu wymaga jeszcze poprawy. Szkoleniowiec podkreślił, że drużyna musi pracować nad regularnością, aby na stałe włączyć się do walki o ścisłą czołówkę ligowej tabeli. Papszun wyraził również zadowolenie z postępów czynionych przez młodych zawodników, zaznaczając, że „dobrze wróży na przyszłość Legii otwarcie młodego Żewłakowa”, dla którego były to pierwsze gole w lidze.
Zupełnie inne nastroje panowały w obozie gospodarzy. Trener Motoru, Mariusz Misiura, nie ukrywał rozczarowania wynikiem, wskazując na niewykorzystane okazje przy prowadzeniu swojego zespołu. Misiura zaznaczył, że przy lepszej skuteczności jego piłkarze powinni wygrywać 3:1, co całkowicie zmieniłoby scenariusz tego starcia. Mimo porażki, szkoleniowiec Motoru pozostaje optymistą przed kolejnymi wyzwaniami, wskazując na dobre zachowania boiskowe swoich podopiecznych.
Aktualnie Motor Lublin zajmuje piętnaste miejsce w tabeli z dorobkiem pięciu punktów. W następnej kolejce rozgrywek ekstraklasy Motor zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. Z kolei Legia Warszawa przygotowuje się do domowego spotkania, w którym podejmie na własnym stadionie drużynę Widzewa Łódź. Kibice mogą śledzić te zmagania w ramach bieżącego sezonu ligowego.