Lionel Messi po zdobyciu mistrzostwa świata w Katarze definitywnie ugruntował swoją pozycję w historii futbolu. Mimo upływu lat, postać Argentyńczyka wciąż wywołuje dyskusje dotyczące jego wpływu na grę oraz porównań do legendy Diego Maradony.

Marian Kmita w swoich analizach podkreśla, że Messi stał się postacią pomnikową, której status wykracza poza ramy zwykłego sportowca. Autorzy tacy jak Jonathan Wilson w książce Angels With Dirty Faces zauważają, że kult Messiego jest naturalną konsekwencją argentyńskiej tradycji piłkarskiej, mocno zakorzenionej w uwielbieniu dla Maradony.

Wspomnienia z przeszłości przypominają jednak o surowych ocenach, jakie niegdyś padały pod adresem zawodnika. W 2008 roku sam Diego Maradona sugerował, że Messi zbyt często polega na indywidualnych umiejętnościach, zamiast współpracować z partnerami z drużyny. Czasami Messi gra tylko dla Messiego. Dla Klubu Sportowego Messi, twierdził wówczas legendarny piłkarz.

Dzisiaj, w lipcu 2026 roku, te dawne uwagi wydają się jedynie historycznym tłem dla kariery, która osiągnęła swoje apogeum. Messi, w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd, nie musi już niczego udowadniać na boisku. Jego obecność w świecie sportu pozostaje punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń zawodników.