Reprezentacja Niemiec pożegnała się z mundialem już na etapie 1/16 finału, przegrywając w rzutach karnych z Paragwajem. Lukas Podolski, mistrz świata z 2014 roku, nie krył rozczarowania postawą swoich rodaków, określając wynik turnieju mianem małego dramatu.
Były reprezentant Niemiec podkreślił, że sam talent zawodników to za mało, aby odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej. W rozmowie z mediami zaznaczył, że na boisku zabrakło mu walki do końca, która powinna być znakiem rozpoznawczym niemieckiej kadry.
Zawsze mówiłem, że Niemcy muszą walczyć do końca, bo historia i drużyna tego wymagają od każdego. Żeby wygrać, to nie wystarczy być dobrym piłkarzem, mieć talent. Tylko na boisku trzeba też grać na maksa, stwierdził 130-krotny reprezentant kraju.
Podolski odniósł się również do kwestii wieku zawodników, zauważając, że w futbolu liczy się przede wszystkim jakość gry, a nie metryka. Właściciel Górnika Zabrze uważa, że niemiecki zespół musi przede wszystkim zmienić swój mental, aby w przyszłości uniknąć podobnych rozczarowań.
Obecnie w Niemczech trwają dyskusje na temat przyszłości sztabu szkoleniowego. Podolski zachowuje jednak dystans do tych spekulacji, podkreślając, że najważniejsze jest teraz wyciągnięcie wniosków i odpowiednie poukładanie spraw wewnątrz drużyny narodowej.