Polskie środowisko piłkarskie pogrążyło się w żałobie po tragicznej śmierci Bartosza Malinowskiego. Zaledwie 19-letni zawodnik, który był związany z drugoligową Lechią Zielona Góra, zmarł podczas pobytu we Włoszech. Do dramatycznych wydarzeń doszło nad jeziorem w Castel Gandolfo, gdzie młody sportowiec przebywał w ostatnim czasie.
Według dostępnych informacji, piłkarz poczuł się źle w trakcie pływania. Mimo natychmiastowej reakcji kolegów, którzy wyciągnęli go z wody, oraz podjętej akcji ratunkowej, życia zawodnika nie udało się uratować. Okoliczności tego zdarzenia wstrząsnęły społecznością sportową, która w mediach społecznościowych żegna młodego gracza.
Bartosz Malinowski, urodzony w 2007 roku, był perspektywicznym piłkarzem. W swojej karierze reprezentował barwy Pogoni Świebodzin, a ostatnio przebywał na wypożyczeniu w Warcie Międzychód. Klub z Zielonej Góry opublikował oficjalny komunikat, w którym przekazał wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny oraz wszystkich bliskich zmarłego zawodnika. „W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii składamy Rodzinie, Bliskim, Przyjaciołom, Kolegom z drużyny oraz wszystkim, którzy znali Bartka, wyrazy głębokiego współczucia. Spoczywaj w pokoju, Bartek”, napisali przedstawiciele Lechii.
Informacja o śmierci Malinowskiego pojawiła się w mediach sportowych dzisiaj, 10 września 2026 roku. Środowisko piłkarskie w Polsce jednoczy się w bólu po stracie tak młodego talentu, który miał przed sobą jeszcze wiele lat gry na boiskach. Kondolencje płyną z wielu klubów, w których zawodnik stawiał swoje pierwsze kroki oraz rozwijał umiejętności piłkarskie. Tragiczna śmierć 19-latka kończy jego obiecującą przygodę ze sportem, pozostawiając w smutku całą piłkarską społeczność w kraju.