Ugandyjski futbol pogrążył się w żałobie po tragicznej śmierci Davida Oworiego. Kapitan drużyny SC Villa zmarł w środę w szpitalu w Kampali, gdzie trafił po brutalnym ataku nieznanych sprawców. Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, gdy 27-letni zawodnik wracał do swojego domu. Napastnicy dotkliwie pobili piłkarza, a następnie zbiegli z miejsca przestępstwa.

Klub SC Villa potwierdził tę bolesną wiadomość w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych. Z głębokim smutkiem informujemy o przedwczesnej śmierci naszego kapitana, Davida Owori, który przebywał w szpitalu po ataku, jaki prawdopodobnie przeprowadzili bandyci. Składamy jego rodzinie najgłębsze kondolencje i modlimy się za nią. Spoczywaj w pokoju, Kapitanie, napisali przedstawiciele zespołu. Obecnie sprawę śmierci sportowca prowadzą ugandyjska policja oraz prokuratura.

David Owori był postacią rozpoznawalną w swoim kraju. W przeszłości reprezentował Ugandę na arenie międzynarodowej, występując między innymi w eliminacjach Pucharu Narodów Afryki w 2021 roku. Jego kariera klubowa rozwijała się dynamicznie, a on sam pozostawał kluczowym ogniwem SC Villa.

Ostatni raz na boisku Owori pojawił się 1 sierpnia 2026 roku. Wówczas jego drużyna zremisowała 1:1 w meczu przeciwko Maroons FC, rozgrywanym w ramach ćwierćfinału turnieju Super 8 Ugandyjskiej Federacji Piłkarskiej. Był to jego ostatni oficjalny występ w barwach klubu. Śmierć 27-letniego kapitana wstrząsnęła środowiskiem piłkarskim w Ugandzie, a kibice oraz koledzy z boiska żegnają go w mediach społecznościowych, wspominając jego wkład w rozwój drużyny.