Oskar Pietuszewski jest bliski powrotu na boisko w barwach FC Porto. Polski skrzydłowy, który z powodu kontuzji mięśnia prawego uda nie rozegrał jeszcze żadnego spotkania w bieżącym sezonie, w poniedziałek trenował z resztą zespołu. Sztab medyczny klubu przeprowadzi jutro ostateczne badania, które potwierdzą, czy 18-latek będzie gotowy do gry w zaplanowanym na 20 września klasyku przeciwko Benfice Lizbona.
Sytuacja kadrowa lidera ligi portugalskiej jest monitorowana przez sztab szkoleniowy. Oprócz Pietuszewskiego, pod znakiem zapytania stoi występ duńskiego pomocnika Victora Froholdta, który 4 września doznał urazu głowy w starciu z Moreirense. Mimo że Polak wciąż figuruje w biuletynie klinicznym, jego powrót do ośrodka treningowego Olival w Gaii daje nadzieję na występ w prestiżowym starciu.
FC Porto obecnie przewodzi tabeli ligi portugalskiej z kompletem osiemnastu punktów. Druga w zestawieniu Benfica traci do Smoków dwa oczka, co czyni nadchodzące spotkanie kluczowym dla układu sił w lidze. Warto zaznaczyć, że w ostatnich meczach ligowych o sile drużyny stanowili inni Polacy, Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior, którzy zdobywali bramki w wygranych starciach z Moreirense i Casa Pia.
Pietuszewski, który trafił do Portugalii w styczniu z Jagiellonii Białystok, szybko stał się ważnym ogniwem zespołu. Komentatorzy stacji Sport TV przypominają, że w poprzednim sezonie to właśnie trafienie Polaka w meczu z Benficą zostało wybrane przez kibiców najładniejszą bramką rozgrywek. Ostateczna decyzja o jego udziale w najbliższym klasyku zapadnie po wtorkowych testach medycznych.