Paris Saint-Germain obroniło trofeum Ligi Mistrzów, pokonując w finale Arsenal Londyn po serii rzutów karnych 4:3. Po regulaminowym czasie gry oraz dogrywce na tablicy wyników w Budapeszcie widniał remis 1:1.

Paryżanie zostali tym samym drugim klubem w historii nowożytnej Champions League, któremu udało się obronić tytuł. Wcześniej dwukrotnie dokonał tego jedynie Real Madryt w latach 2018 i 2019.

Wynik spotkania otworzył już w szóstej minucie Kai Havertz, który pokonał Matwieja Safonowa potężnym uderzeniem pod poprzeczkę. Niemiec stał się tym samym jednym z nielicznych zawodników w historii, którzy strzelali gole w finałach Ligi Mistrzów dla dwóch różnych klubów.

Wyrównanie dla PSG padło w 62. minucie po rzucie karnym podyktowanym za faul Cristhiana Mosquery na Chwiczy Kwaracchelii. Sędzia Daniel Siebert musiał mierzyć się z dużymi protestami piłkarzy obu drużyn, a w końcowej fazie meczu kontrowersje wzbudziła decyzja o niepodyktowaniu kolejnej jedenastki dla Arsenalu po starciu Nuno Mendesa z Nonim Madueke.

Dla Paris Saint-Germain jest to historyczny sukces, który potwierdza dominację klubu w europejskich rozgrywkach. Zespół z Paryża przystąpi do nadchodzącego sezonu jako główny faworyt do obrony trofeum.