Reprezentacja Polski pod wodzą selekcjonera Jana Urbana przygotowuje się do kluczowych spotkań w Lidze Narodów. Po dwóch pierwszych kolejkach obecnej edycji rozgrywek Biało-Czerwoni mają na koncie zaledwie jeden punkt. W piątek na PGE Narodowym w Warszawie Polacy zmierzą się z Rumunią, a w poniedziałek czeka ich wyjazdowy mecz z Bośnią i Hercegowiną.
Aktualna sytuacja w grupie B4 jest trudna dla polskiego zespołu, który po spadku z elity w 2024 roku rywalizuje w dywizji B. Po remisie 0:0 z Bośnią i Hercegowiną oraz poniedziałkowej porażce 1:3 ze Szwecją, drużyna zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Liderem grupy jest Szwecja z sześcioma punktami, a drugie miejsce zajmuje Bośnia i Hercegowina z czterema oczkami. Rumunia zamyka stawkę, nie zdobywając dotychczas żadnego punktu.
Selekcjoner Jan Urban po przegranej w Solnie przyznał, że indywidualne błędy w defensywie zadecydowały o wyniku. Mimo porażki szkoleniowiec podkreślił, że jego podopieczni nie byli bezradni i stworzyli sobie sytuacje bramkowe. Urban zaznaczył, że Szwedzi od początku byli faworytami grupy, jednak wierzy w poprawę gry swojej drużyny w nadchodzących starciach.
Aby realnie myśleć o powrocie do najwyższej dywizji, Polacy muszą zająć pierwsze miejsce w grupie lub drugą lokatę, która otwiera drogę do baraży. Jeśli zespół zakończy fazę grupową w listopadzie na trzeciej pozycji, pozostanie w dywizji B. Ostatnie miejsce w tabeli oznaczałoby konieczność walki o utrzymanie z rywalem z dywizji C. Kibice mogą śledzić wyniki spotkań oraz skróty meczów na portalu Polsatsport.pl.