Reprezentacja Polski przegrała 0:2 z Ukrainą w meczu towarzyskim, który odbył się we Wrocławiu pod koniec maja. Biało-Czerwoni stracili oba gole w pierwszej połowie spotkania, nie potrafiąc odpowiedzieć skutecznym trafieniem mimo wykreowanych sytuacji podbramkowych.

Mecz był okazją do testów dla obu drużyn, które nie zakwalifikowały się do nadchodzącego mundialu. W drugiej części spotkania sztab szkoleniowy Polaków zdecydował się na liczne zmiany w składzie, sprawdzając nowych zawodników na tle wymagającego rywala.

Spotkanie toczyło się w cieniu kontrowersyjnych decyzji arbitra, w tym braku podyktowania rzutu karnego dla polskiej drużyny. Mimo obecności na boisku Roberta Lewandowskiego, reprezentacja nie zdołała przełamać defensywy gości, dla których był to debiut pod wodzą nowego selekcjonera, Andrieja Maldery.

Dla kadry prowadzonej przez Jana Urbana był to jeden z etapów przygotowań do kolejnych wyzwań. Po porażce we Wrocławiu, reprezentacja Polski kontynuuje zgrupowanie, a kolejnym sprawdzianem dla drużyny będzie mecz towarzyski z Nigerią, zaplanowany na 3 czerwca w Warszawie.