Reprezentacja Polski przegrała 0:2 z Ukrainą w niedzielnym meczu towarzyskim rozegranym na stadionie we Wrocławiu. Spotkanie, które miało być okazją do sprawdzenia nowych zawodników przez selekcjonera Jana Urbana, zakończyło się rozczarowaniem i falą krytyki ze strony kibiców.
Polacy zaprezentowali się słabo, szczególnie w drugiej połowie meczu. Jedną z niewielu okazji do zdobycia bramki miał Oskar Pietuszewski, który w pierwszej części gry nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. Brak płynności w grze i wyraźny brak pomysłu na konstruowanie akcji sprawiły, że drużyna nie była w stanie zagrozić przeciwnikowi.
Reakcja trybun była natychmiastowa, a po końcowym gwizdku wrocławski stadion wypełniły gwizdy. Wielu rozczarowanych fanów opuściło obiekt jeszcze przed zakończeniem spotkania. W mediach społecznościowych dominują negatywne komentarze, w których kibice nie szczędzą słów krytyki pod adresem zespołu.
Internauci w swoich wpisach podkreślają słabą postawę zawodników. Rany, ani dobrego słowa na temat meczu z Ukrainą. Może początek spotkania, a potem wszystko źle, przeciętnie, bez płynności, pomysłu, czasem nawet piłkarskiej techniki, czytamy w jednej z opinii. Inny kibic dodał: Nie miałem zbyt dużych oczekiwań, a i tak ich nie sprostali. Myślami na wakacjach. Wstyd.
Dla kadry Jana Urbana był to jeden z najsłabszych występów w ostatnim czasie. Mimo szansy dla debiutantów, ogólny obraz gry pozostawił kibiców w nastrojach pełnych pesymizmu.