Przemysław Frankowski po blisko rocznej przerwie wraca do składu reprezentacji Polski na najbliższe spotkania Ligi Narodów. Pomocnik francuskiego Rennes, który ostatni raz w narodowych barwach wystąpił 9 października 2025 roku w meczu z Nową Zelandią, jest gotowy do gry po długiej rehabilitacji. Zawodnik przyznał na konferencji prasowej w Warszawie, że solidnie przepracował okres przygotowawczy i czuje się bardzo dobrze.
Cel to zwycięstwo w każdym meczu
Frankowski nie ukrywa, że jego głównym celem był powrót do kadry narodowej. Piłkarz podkreślił, że zespół posiada odpowiednią jakość, aby rywalizować z każdym przeciwnikiem. W najbliższy piątek Biało-Czerwoni zmierzą się w Warszawie z Bośnią i Hercegowiną. Pomocnik zaznaczył, że kluczem do sukcesu będzie narzucenie własnego stylu gry od pierwszych minut spotkania.
Reprezentant Polski wypowiedział się również na temat najbliższego rywala. Zwrócił uwagę na charakter drużyny z Bałkanów oraz ich groźne stałe fragmenty gry. Frankowski dodał, że po piątkowym starciu zespół natychmiast rozpocznie przygotowania do wyjazdowego meczu ze Szwecją w Sztokholmie.
Jesienne zgrupowanie kadry obejmuje intensywny kalendarz spotkań. Po meczach z Bośnią i Szwecją, reprezentację Polski czeka 2 października starcie z Rumunią na PGE Narodowym, a trzy dni później rewanżowe spotkanie z Bośniakami w Zenicy. Zawodnik podkreślił, że drużyna koncentruje się na każdym kolejnym kroku, aby osiągnąć założone cele w Lidze Narodów. Ostatnim akcentem tego cyklu będzie wyjazdowy mecz w Zenicy.