Paris Saint-Germain po raz drugi z rzędu triumfowało w Lidze Mistrzów. W finałowym starciu sezonu 2025/26, rozegranym dzisiaj na Puskas Arenie w Budapeszcie, paryżanie pokonali Arsenal po serii rzutów karnych, kończąc mecz wynikiem 2:1 w tym elemencie gry.

Losy trofeum rozstrzygnęły się w dramatycznych okolicznościach. Decydujący moment nastąpił w serii jedenastek, gdy obrońca Arsenalu, Gabriel Magalhaes, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Błąd ten pozwolił podopiecznym Luisa Enrique na obronę tytułu, co czyni ich drugą drużyną w nowoczesnej erze rozgrywek, która zdołała powtórzyć ten sukces.

Dla Arsenalu dzisiejszy wieczór zakończył się ogromnym rozczarowaniem. Mimo wsparcia licznie zgromadzonych kibiców, londyńczycy nie zdołali przełamać europejskiej niemocy i po raz kolejny musieli uznać wyższość rywala w decydującym meczu o puchar. Kapitan zespołu, Declan Rice, po zakończeniu serii rzutów karnych podziękował fanom za całosezonowe wsparcie, choć porażka w finale pozostaje dla drużyny trudnym doświadczeniem.

Luis Enrique po końcowym gwizdku nie krył radości z osiągnięcia, które potwierdza dominację jego zespołu na arenie międzynarodowej w ciągu ostatnich dwóch lat. Mimo że dzisiejszy występ PSG nie był uznany za najlepszy w sezonie, to właśnie opanowanie w kluczowych momentach pozwoliło paryżanom sięgnąć po trofeum. Relacje z przebiegu finału oraz pomeczowe analizy ekspertów dostępne są w serwisie Flashscore.