Legia Warszawa zremisowała 1:1 ze Śląskiem Wrocław w piątkowym spotkaniu PKO BP Ekstraklasy. Mecz na stadionie przy Łazienkowskiej, który obejrzało 27 072 widzów, był wyjątkowy ze względu na pożegnanie Artura Jędrzejczyka. Obrońca wystąpił w barwach stołecznego klubu po raz 420., opuszczając boisko już w drugiej minucie po symbolicznym wybiciu piłki w aut.

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando optycznej przewagi gospodarzy, jednak to wrocławianie objęli prowadzenie. W 35. minucie Piotr Samiec-Talar skutecznie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Rafała Augustyniaka na Enissie Shabanim. Śląsk mógł podwyższyć wynik, lecz w kluczowych momentach świetnymi interwencjami popisywał się bramkarz Legii, Otto Hindrich, powstrzymując między innymi Przemysława Banaszaka oraz Lukę Marjanaca.

W końcówce spotkania trener Marek Papszun postawił na ofensywę, nakazując częste dośrodkowania w pole karne rywali. Taktyka ta przyniosła wyrównanie w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Po precyzyjnym zagraniu z prawej strony boiska, Rafał Adamski uderzył piłkę głową, nie dając szans Karolowi Niemczyckiemu. Dla Legii był to pierwszy mecz w tym sezonie na własnym stadionie, w którym straciła punkty, natomiast Śląsk wywalczył swój pierwszy wyjazdowy punkt w bieżących rozgrywkach.

Sędzia Marcin Szczerbowicz ukarał żółtymi kartkami Pawła Wszołka z Legii oraz Enissa Shabaniego i Michała Rosiaka ze Śląska. Mecz zakończył się podziałem punktów, co oznacza, że obie drużyny dopisały do swojego dorobku po jednym oczku. Spotkania PKO BP Ekstraklasy można śledzić na żywo w serwisach sportowych oraz w oficjalnych transmisjach telewizyjnych.