Pogoń Szczecin podzieliła się punktami z Wisłą Płock, remisując 1:1 w drugim poniedziałkowym spotkaniu siódmej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Mecz na stadionie w Szczecinie obejrzało 12 191 widzów, a sędzią głównym zawodów był Łukasz Kuźma z Białegostoku.

Pierwsza połowa spotkania była wyrównana, choć gospodarze byli bliżsi zdobycia prowadzenia. Najlepsze okazje dla Portowców zmarnowali Jan Biegański, którego strzał obronił Rafał Leszczyński, oraz Dimitris Keramitsis, trafiając w słupek. Przełamanie nastąpiło w 52. minucie, gdy Biegański precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza gości. Radość szczecinian trwała jednak krótko, gdyż już w 58. minucie wyrównał Marcus Haglind-Sangre, skutecznie dobijając piłkę po rzucie wolnym.

Dla Pogoni był to mecz po serii trzech spotkań bez zwycięstwa. W ostatnich dniach klub opuścili Fredrik Ulvestad oraz Leo Borges, natomiast pojawiły się informacje o wykupieniu przez szczecinian lidera klasyfikacji strzelców, Jordiego Sancheza. Z kolei Wisła Płock, mimo remisu, wciąż pozostaje w strefie spadkowej tabeli. Po tym podziale punktów Pogoń Szczecin awansowała na ósmą pozycję w ligowym zestawieniu.

W barwach gospodarzy wystąpili między innymi Valentin Cojocaru, Patryk Dziczek oraz Paul Mukairu. Skład Wisły Płock tworzyli natomiast zawodnicy tacy jak Rafał Leszczyński, Marcin Kamiński czy Łukasz Sekulski. Żółtymi kartkami w trakcie rywalizacji zostali upomniani Patryk Dziczek, Valentin Cojocaru, Sidnei Tavares, Marcus Haglind-Sangre oraz Patryk Kun. Wynik 1:1 utrzymał się do końcowego gwizdka arbitra, ustalając ostateczny rezultat poniedziałkowego starcia w Szczecinie.