Wieczysta Kraków zremisowała 1:1 z KGHM Zagłębiem Lubin w meczu siódmej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dla beniaminka z Krakowa był to kolejny trudny sprawdzian, po którym drużyna wciąż pozostaje w strefie spadkowej tabeli. Z kolei dla zespołu z Lubina to trzeci ligowy remis z rzędu, co pogłębia niepokój w klubie po niedawnych zmianach w zarządzie i porażce w Pucharze Polski z Siarką Tarnobrzeg.

Spotkanie w Krakowie długo nie przynosiło bramek, mimo aktywności gospodarzy. W pierwszej połowie groźne strzały oddawali Lucas Piazon oraz Lisandro Semedo, jednak świetnie w bramce gości spisywał się Zlatan Alomerović. Zagłębie odpowiedziało dopiero w 25. minucie uderzeniem Marcela Reguły, a po przerwie bliski zdobycia gola był Michał Nalepa, którego strzał głową z linii bramkowej wybił Kamil Pestka.

Dramatyczna końcówka w Krakowie

Przełom nastąpił w 88. minucie, gdy po dośrodkowaniu Nalepy z rzutu wolnego, Aleks Ławniczak skierował piłkę głową do siatki, dając prowadzenie przyjezdnym. Odpowiedź Wieczystej była błyskawiczna. Już w doliczonym czasie gry, po precyzyjnym dośrodkowaniu Karola Fili, Duje Dujmović z bliskiej odległości ustalił wynik meczu na 1:1. Gospodarze próbowali jeszcze szukać zwycięstwa w ostatniej akcji, lecz nie zdołali oddać skutecznego strzału.

Mecz na stadionie w Krakowie obejrzało 1282 widzów, a spotkanie prowadził sędzia Albert Różycki z Łodzi. Obie drużyny muszą teraz skupić się na poprawie swojej sytuacji w lidze, gdyż obecne wyniki nie zadowalają ani sztabów szkoleniowych, ani kibiców. Kolejne mecze pokażą, czy podjęte w klubach decyzje personalne przyniosą oczekiwaną stabilizację formy.