Robert Lewandowski był obecny na trybunach podczas niedzielnego finału mistrzostw świata 2026 w Nowym Jorku. Kapitan reprezentacji Polski obserwował z bliska starcie, w którym Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. Obecność polskiego napastnika na najważniejszym meczu turnieju przyciągnęła uwagę mediów oraz kibiców śledzących wydarzenia w Stanach Zjednoczonych.

Wydarzenie to stało się okazją do spotkania wielu osobistości ze świata sportu i show-biznesu. Lewandowski wykorzystał swój pobyt w Nowym Jorku, aby uwiecznić wspólne chwile z ikonami futbolu oraz tenisa. Na fotografiach opublikowanych przez 37-letniego zawodnika w mediach społecznościowych pojawili się między innymi wybitni brazylijscy piłkarze, Ronaldo i Ronaldinho, a także jeden z najbardziej utytułowanych tenisistów w historii, Novak Djokovic.

Dla polskiego snajpera wizyta w USA ma wymiar nie tylko towarzyski, ale i zawodowy. Przed kilkoma dniami odbyła się oficjalna prezentacja Lewandowskiego jako nowego zawodnika klubu Chicago Fire. Polak przygotowuje się do rozpoczęcia gry w Major League Soccer, gdzie będzie reprezentował barwy zespołu z Chicago od nadchodzącego sezonu klubowego.

Finałowe starcie w Nowym Jorku było zwieńczeniem turnieju, który przyciągnął na trybuny rekordową liczbę celebrytów. Choć mistrzostwa świata dobiegły końca, uwaga kibiców skupia się teraz na nadchodzących rozgrywkach ligowych. Lewandowski, po zakończeniu pobytu na mundialu, koncentruje się na debiucie w amerykańskiej lidze. Jego przejście do Chicago Fire jest jednym z najgłośniejszych transferów w historii klubu, a fani z niecierpliwością oczekują pierwszego występu Polaka w nowych barwach klubowych.