Tymoteusz Puchacz wraz z Sabah Baku zameldował się w czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Azerbejdżański zespół w imponującym stylu odrobił straty z pierwszego meczu, w którym przegrał z duńskim AGF Aarhus 1:2. W rewanżowym starciu mistrzowie Azerbejdżanu zdominowali rywali, wygrywając przed własną publicznością 4:0. Dzięki temu zwycięstwu drużyna Polaka wygrała cały dwumecz 5:2 i jest już tylko o krok od fazy ligowej najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie.
Polski obrońca rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut, będąc pewnym punktem defensywy swojego zespołu. Kluczowe dla losów rywalizacji okazały się trafienia w drugiej połowie spotkania. Bramki dla gospodarzy zdobywali kolejno Veljko Simic w 59. minucie, Steve Solvet w 67. minucie, Joy-Lance Mickels w 78. minucie oraz Xander Severina w 89. minucie. Przy ostatnim golu asystę zanotował były zawodnik Piasta Gliwice, Akim Zedadka, który opuścił murawę w doliczonym czasie gry.
Rywalem Sabah Baku w decydującej fazie kwalifikacji będzie Hapoel Beer Szewa. Warto odnotować, że pokonane przez Azerów AGF Aarhus to zespół, który w poprzedniej rundzie wyeliminował z europejskich pucharów poznańskiego Lecha. Duńczycy po emocjonującej serii rzutów karnych okazali się wówczas lepsi od polskiego klubu.
Dzisiejszy sukces Sabah Baku przybliża zespół do historycznego osiągnięcia. Kibice w Azerbejdżanie z niecierpliwością wyczekują starcia z Hapoelem, które zadecyduje o awansie do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Spotkania tej fazy eliminacji są transmitowane przez oficjalnych nadawców posiadających prawa do rozgrywek UEFA. Ostatni gol dla Sabah padł w 89. minucie meczu.