Siedmiu kibiców SC Cambuur odniosło obrażenia podczas niedzielnego meczu ligi holenderskiej w Leeuwarden. Do zdarzenia doszło, gdy fani przyjezdnego Feyenoordu Rotterdam zaczęli rzucać racami w sektory zajmowane przez sympatyków gospodarzy. Poszkodowani doznali oparzeń, uszkodzeń słuchu oraz obrażeń oczu.
Incydent wymusił przerwanie spotkania na około dwadzieścia minut jeszcze w pierwszej połowie. Sytuacja była na tyle niebezpieczna, że jeden z fajerwerków eksplodował na murawie zaledwie kilka metrów od bramkarza Feyenoordu, Tjarka Ernsta. Mimo skandalicznego zachowania części przyjezdnych, mecz dokończono, a Feyenoord wygrał ostatecznie 5:2.
Klub SC Cambuur potwierdził w poniedziałkowym oświadczeniu liczbę siedmiu rannych osób i zapowiedział ścisłą współpracę z odpowiednimi służbami w celu ukarania sprawców. Burmistrz Leeuwarden, Foort van Oosten, stanowczo potępił te wydarzenia i obiecał wszczęcie szczegółowego dochodzenia. Sprawą zajęła się również holenderska federacja piłkarska KNVB, która zapowiedziała ponowną analizę protokołów dotyczących bezpieczeństwa na stadionach.
Dla beniaminka z Leeuwarden porażka oznacza kontynuację fatalnej serii, gdyż drużyna przegrała wszystkie trzy dotychczasowe mecze w bieżącym sezonie Eredivisie. Z kolei Feyenoord Rotterdam pozostaje niepokonany od początku rozgrywek, utrzymując wysoką formę mimo skandalu wywołanego przez własnych kibiców. Kibice w Holandii mogą śledzić zmagania ligowe za pośrednictwem oficjalnych platform transmisyjnych posiadających prawa do pokazywania spotkań Eredivisie. Władze ligi zapowiadają wyciągnięcie surowych konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za zakłócenie porządku publicznego podczas tego meczu.