Reprezentacja Szwecji pokonała w piątek Rumunię 2:1 w ramach rozgrywek Ligi Narodów. Mecz rozegrany w Sztokholmie był jedenastym spotkaniem kadry pod wodzą selekcjonera Grahama Pottera, w którym zespół stracił bramkę, co wywołało dyskusję o problemach w defensywie. Mimo zwycięstwa, szwedzka prasa oceniła występ jako solidny, zaznaczając jednak, że rywal nie należał do najsilniejszych.
Szwedzkie media o formie gwiazd
Dzienniki Expressen oraz Aftonbladet zgodnie chwalą postawę Alexandra Isaka i Viktora Gyokeresa. Napastnicy zostali określeni mianem zabójczej mieszanki, która w dużej mierze przyczyniła się do zdobycia trzech punktów. Gazety podkreśliły, że wynik mógł być wyższy, gdyby sędzia nie anulował trafienia Elliota Strouda. Sytuację kadrową skomplikowała kontuzja prawego obrońcy Emila Holma, który musiał opuścić boisko na noszach.
Szwedzkie media z uwagą wyczekują poniedziałkowego starcia w Sztokholmie, w którym gospodarze podejmą reprezentację Polski. Dziennikarze zwracają uwagę na siłę polskiej kadry, mimo jej bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie. Szwedzka telewizja publiczna SVT podkreśla, że dla drużyny Pottera jest to kluczowy moment, gdyż po zwycięstwie nad Rumunią Szwecja aktualnie przewodzi w swojej grupie Ligi Narodów.
Dla szwedzkiego zespołu wygrana z Rumunią stanowi pierwszy istotny sukces od czasu zakończenia mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Kibice mogą śledzić przebieg rywalizacji w Lidze Narodów oraz wyniki meczów za pośrednictwem serwisu Polsatsport.pl. Spotkanie Szwecja, Polska odbędzie się w najbliższy poniedziałek.