Tomasz Frankowski, legendarny napastnik, podczas meczu Wisły Kraków z Wisłą Płock obserwował zawodników wspólnie z selekcjonerem reprezentacji Polski, Janem Urbanem. Były piłkarz zwrócił uwagę na postawę bramkarza krakowskiego zespołu, Marcela Łubika. Frankowski ocenił, że zawodnik ten jest bardzo dobrze dysponowany, energiczny oraz dysponuje dobrym wyrzutem i wykopem. Podkreślił jednak, że o powołaniu do kadry narodowej nie powinien decydować wyłącznie jeden występ.

Obserwacje z loży honorowej

Frankowski pozytywnie ocenił atmosferę spotkania, zwracając uwagę na komplet publiczności oraz żywiołowy doping. Cieszy go skuteczność napastników Wisły, Angela Rodado oraz Jordiego Sancheza, dzięki którym drużyna dołączyła do czołówki tabeli Ekstraklasy. Mimo dominacji Wisły Płock w posiadaniu piłki w środkowej strefie boiska, Frankowski nie był zaskoczony przebiegiem meczu, wskazując na wysoką jakość ofensywną rywali.

W rozmowie poruszono również temat Roberta Lewandowskiego, który występuje obecnie w Chicago Fire. Frankowski uważa ten ruch za słuszny, wskazując na satysfakcjonujące warunki finansowe oraz szansę na podbój amerykańskiego rynku. Jego zdaniem napastnik szybko zaaklimatyzował się w nowym klubie, zdobywając pierwsze bramki.

Na koniec legenda Jagiellonii Białystok odniosła się do rywalizacji w europejskich pucharach. Frankowski przyznał, że rewanż Jagiellonii z Glasgow Rangers na Ibrox Stadium będzie dla polskiej drużyny niezwykle trudnym wyzwaniem. Wyraził jednak nadzieję na awans białostoczan do kolejnej rundy, chwaląc przy tym skuteczność nowego napastnika, Nika Preleca, który ma wypełnić lukę po odejściu Afimico Pululu. Ostatnim faktem jest zwycięstwo Jagiellonii 2-1 w pierwszym meczu.