Wisła Kraków w przekonującym stylu pokonała Jagiellonię Białystok 2:0, notując czwartą z rzędu wygraną na własnym stadionie. Bohaterem spotkania został Angel Rodado, który po raz pierwszy w karierze zdobył dwie bramki w jednym meczu Ekstraklasy. Trener gospodarzy Mariusz Jop podkreślił, że jego zespół w pełni zrealizował plan taktyczny, skutecznie neutralizując ofensywę rywali. Jagiellonia zaprezentowała się wyjątkowo słabo, notując zaledwie jedną groźną sytuację pod bramką krakowian.
Po meczu szkoleniowiec przyjezdnych Adrian Siemieniec musiał zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi głośnej sprawy komunikacji z sędzią asystentem przed ubiegłosezonowym starciem z GKS-em Katowice. Trener przyznał, że wysłanie wiadomości było błędem i dużą nauczką. „To był pierwszy, a zarazem ostatni SMS, jaki kiedykolwiek wysłałem do sędziego”, zapewnił Siemieniec. Dodał, że według jego wiedzy nie toczy się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne, a Komisja Dyscyplinarna PZPN uznała, iż nie doszło do naruszenia przepisów.
Sprawę bada obecnie Komisja Ligi, która analizuje, czy doszło do złamania zasad dotyczących kontaktów arbitrów z trenerami. Przewodniczący Jarosław Poturnicki zaznaczył, że incydent nie ma charakteru korupcyjnego ani nie dotyczy manipulowania wynikiem.
Dla Jagiellonii był to jeden z najsłabszych występów w erze Adriana Siemieńca. Szkoleniowiec przyznał, że wynik 2:0 to najniższy wymiar kary dla jego drużyny. Wisła Kraków po tym zwycięstwie przygotowuje się do kolejnego wyzwania, jakim będzie piątkowe starcie ze Śląskiem Wrocław na własnym obiekcie.