Zagłębie Lubin odniosło cenne zwycięstwo w czwartej kolejce PKO BP Ekstraklasy, pokonując na własnym stadionie Śląsk Wrocław 2:1. Mecz, który obserwowało 10 100 widzów, był pełen emocji, a losy spotkania rozstrzygnęły się dopiero w końcowej fazie rywalizacji. Choć to goście z Wrocławia schodzili na przerwę z prowadzeniem, druga połowa należała do gospodarzy.

Śląsk Wrocław przystąpił do tego starcia w osłabionym składzie, między innymi bez pauzującego za czerwoną kartkę Lamine'a Ba oraz kontuzjowanego Michała Mokrzyckiego. Wrocławianie wyszli na rozgrzewkę w koszulkach wspierających swojego kolegę. Mimo problemów kadrowych, w 34. minucie wynik otworzył Piotr Samiec-Talar, wykorzystując zamieszanie po rzucie rożnym i wcześniejsze zagranie Malaly Dembele.

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie, a Zagłębie konsekwentnie dążyło do wyrównania. W 52. minucie celnym strzałem z dystansu popisał się Josip Corluka, doprowadzając do remisu. Gospodarze nie zwalniali tempa, szukając szansy na komplet punktów. Decydujący moment nastąpił w 85. minucie, gdy po szybkim wznowieniu gry z autu przez Mateusza Grzybka, Levente Szabo wykorzystał błąd w kryciu Jehora Macenki i skierował piłkę do siatki.

Mimo desperackich prób Śląska w końcówce, wynik nie uległ już zmianie. Spotkanie sędziował Mateusz Piszczelok z Katowic. Kibice mogą śledzić rozgrywki PKO BP Ekstraklasy w oficjalnych serwisach sportowych oraz na platformach transmitujących mecze ligowe. Zagłębie Lubin po tym zwycięstwie dopisuje do swojego konta ważne trzy punkty, potwierdzając dobrą dyspozycję w bieżącym sezonie ligowym.