Reprezentacja Maroka odpadła z mistrzostw świata po porażce 0:2 z Francją. Wynik ten wywołał falę agresji wśród marokańskich kibiców, którzy w nocy z 9 na 10 lipca 2026 roku wywołali zamieszki w kilku europejskich metropoliach.

Do starć z funkcjonariuszami policji doszło w Londynie, Amsterdamie, Rotterdamie oraz Brukseli. Grupy chuliganów demolowały infrastrukturę miejską, odpalały race i skandowały wrogie hasła. W Londynie jeden z policjantów został uderzony szklaną butelką w głowę i trafił do szpitala.

Sytuacja w miastach pozostawała napięta przez całą noc, a służby musiały prowadzić intensywne działania patrolowe. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne nagrania dokumentujące skalę zniszczeń oraz ataki na funkcjonariuszy.

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w Paryżu. Mimo wysokiej rangi spotkania, francuscy kibice świętowali awans swojej drużyny do strefy medalowej w spokojnej atmosferze. Bezpieczeństwa w stolicy Francji pilnowało 20 tysięcy policjantów, co pozwoliło uniknąć jakichkolwiek incydentów.