W wieku 78 lat zmarł Wiesław Grabowski, ceniony polski szkoleniowiec, który przez lata budował swoją markę zarówno w kraju, jak i na kontynencie afrykańskim. Informacja o śmierci trenera, który ostatnie lata życia spędził w Harare, stolicy Zimbabwe, dotarła do opinii publicznej po jego odejściu 29 lipca.

Grabowski zapisał się w historii polskiej piłki jako członek sztabu szkoleniowego Jacka Gmocha podczas mistrzostw świata w 1978 roku. Po tym doświadczeniu zdecydował się na wyjazd do Afryki, gdzie rozpoczął pracę z tamtejszymi drużynami narodowymi. Pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji Zambii oraz Zimbabwe, zyskując w lokalnych mediach miano legendarnego szkoleniowca.

W swojej karierze skupiał się również na szkoleniu młodzieży, prowadząc akademię piłkarską DT Africa United. To właśnie tam szlifował talenty zawodników, którzy później z powodzeniem występowali na polskich boiskach. Jego wychowankami byli między innymi Dickson Choto oraz Takesure Chinyama, który w barwach Legii Warszawa sięgnął po tytuł króla strzelców Ekstraklasy w sezonie 2008/2009.

Dla wielu obserwatorów futbolu w Zimbabwe, Grabowski pozostanie w pamięci jako architekt złotej generacji tamtejszego sportu. Jego wkład w rozwój afrykańskich piłkarzy, którzy później zrobili kariery w Europie, jest uznawany za kluczowy element jego dziedzictwa trenerskiego. Śmierć szkoleniowca zamyka ważny rozdział w historii polskiej myśli szkoleniowej pracującej poza granicami kraju. Rodzina oraz środowisko piłkarskie pożegnały go jako postać, która poświęciła życie pasji do futbolu, pozostawiając po sobie trwały ślad w strukturach zimbabweńskiej piłki nożnej.